Erotyka – kiedyś i dziś

66

Z biegiem czasu tematy dotyczące seksu, preferencji seksualnych a także akcesoriów erotycznych przestają zaliczać się do kategorii tematów tabu. Nic w tym dziwnego, seks wycieka z filmów, plakatów, reklam czy teledysków. Oswajamy się z nim coraz bardziej, dzięki temu zaczynamy o erotyce rozmawiać otwarcie. Przekonania o nieczystości, grzechu i rozpuście wpajane Naszym rodzicom, dla młodszych pokoleń wydają się być gadaniem starych ludzi. 

Co mówili dziadkowie?

Pokolenie Naszych dziadków było szczególnie mocno przepojone poglądem, że temat seksu nie powinien pojawiać się w codziennych rozmowach. Przekonania wpajane przez kościół o nieczystości ciała, grzechu i rozpuście skutecznie blokowały chęć i potrzebę dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie. Kobiety miały „obowiązek” zaspokajać mężczyzn i wypełniać swój małżeński obowiązek, nie mówiąc o własnych potrzebach. Temat był zamiatany pod dywan a własne przekonania przekazywane kolejnym pokoleniom. Jedną z największych zmian jakie zaszły w mówieniu o potrzebach było wydanie książki Michaliny Wisłockiej „Sztuka Kochania”. Oczywiście wywołało to ogromną falę krytyki, ale zasiało też ziarno, którego plony zbieramy dzisiaj. 

Co mówili rodzice?

Pokolenie Naszych rodziców wciąż zmaga się z zakorzenionymi przez poprzednie pokolenia przekonaniami dotyczącymi erotyki. Jednak wielu z nich otwarcie rozmawiało ze swoimi dziećmi, a jeśli nie to, to przynajmniej dyskretnie podsuwało książki o dorastaniu i zmianach zachodzących w organizmie młodego człowieka. Na ekrany zaczęły wchodzić filmy ze scenami erotycznymi (oczywiście dzieci musiały zasłaniać oczy palcami, ale niech podniesie rękę ten, kto przez szpary między nimi nie podglądał tego, co dzieje się na ekranie), a w teledyskach zaczęły pojawiać się coraz bardziej odkryte damskie ciała. Z biegiem lat coraz powszechniejszy był dostęp do Internetu, a co za tym idzie dostęp do udostępnianych w nim filmów pornograficznych. Jednak w dalszym ciągu erotyka i seks była pomijana w otwartych rozmowach.

Pokolenie młodych

Jako nastolatkowie mieliśmy swobodny dostęp do treści zamieszczanych w Internecie, mało kto myślał o czymś takim jak blokada rodzicielska. A my szaleliśmy, zagłębiając się coraz bardziej w tematykę erotyki. To co zostało zobaczone na filmach, nieśmiało wykorzystywaliśmy w swoich pierwszych doświadczeniach erotycznych. W szkołach pojawił się twór zwany Wychowaniem do życia w rodzinie, na tych zajęciach testowaliśmy wytrzymałość i otwartość nauczycieli, zadając im pikantne pytania, zazwyczaj zbywane bądź ubierane w „tematy grzeszne”. Im byliśmy starsi, tym częściej otwarcie rozmawialiśmy o seksie, pragnieniach i doznaniach. Z nastaniem nowego tysiąclecia erotyka zaczęła wypływać w każdej dziedzinie sztuki w natężonej formie. Obecnie nikogo już nie dziwią półnagie modelki na bilbordach, sceny erotyczne w filmach emitowanych w ciągu dnia a nawet poruszany w telewizji śniadaniowej. Wpływ kościoła i jego nakazów odnośnie „czystości” przedmałżeńskiej odchodzi w zapomnienie. Coraz wyraźniej mówi się o pozytywnym wpływie zadowolenia seksualnego na codzienne życie każdego człowieka. Zatem nie oszczędzamy się i ze spokojem wyruszamy w podróż pełną poszukiwań odpowiednich dla nas doznań. Nie wstydzimy się robić zakupów erotycznych, zakładać seksowną bieliznę i wymieniać się spostrzeżeniami w gronie bliskich przyjaciół. 

Otwarte rozmowy o erotyce

Seks, orgazm, wagina, penis już nie wzbudzają szoku ogółu, gdy zostaną wypowiedziane na głos. Kobiety wiedzą już, że zbliżenia mają w równym stopniu dawać satysfakcję obojgu partnerów, a mężczyźni coraz więcej wiedzą o zaspokajaniu potrzeb kobiety. Filmy porno, książki i blogi uczą Nas, że erotyka to nic złego. Jest to coś, co sprawia Nam przyjemność i pozwala w pełni cieszyć się ze zbliżeń. Powszechny dostęp do Internetu sprawił, że staliśmy się bardziej otwarci na swoje potrzeby i upodobania seksualne. Powstało wiele gier erotycznych, które także są doskonałym wstępem do rozmów o erotyce. Wszystko zatem idzie w dobrym kierunku, bo dzięki temu że Nasze życie jest pełniejsze. Temat tabu odszedł w zapomnienie, zatem cieszmy się z tego postępu i rozmawiajmy do woli.